Cześć, to ja, Prząśniczka.
Z natury jestem nieśmiała i sama chyba nigdy nie odważyłabym się tu zawitać, rozgościć się na tych stronach, wśród nieznanych mi ludzi. Zwykle uciekam od hałasu, od tłumów, od ciekawskich oczu, od pytań. Ale zrobiłam to! I teraz czuję się, jakbym została wrzucona na głęboką wodę. Czym innym jest myślenie o tym, żeby utworzyć bloga, a czym innym - zrobienie tego. Kocham ciszę i spokój, muzykę, kwiaty. Nie czuję się zbyt pewnie w świecie komputerów. Spróbuję jednak jakoś sobie z tym poradzić, ponieważ przyświeca mi pewien cel.
Przyszłam tutaj, namówiona przez mojego serdecznego przyjaciela, który mnie dobrze zna i który wie, że noszę w swoim koszyku, oprócz wrzeciona, przeróżne, wysnute do tej pory wątki i opowieści. Noszę je już zbyt długo i żaden pożytek dla mnie z tego nie wynika. Ani dla nikogo innego. Pora więc wyjąć je z koszyka i zacząć się dzielić nimi ze światem, jeżeli światu one na coś się przydadzą.
Uff, zabawiłam w tym miejscu chyba zbyt długo. Wrócę tu jutro. Pozdrawiam,
Prząśniczka
poniedziałek, 16 lutego 2009
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz